Hmm po rozmowie z Panem chciałam się skupić na fizycznej stronie spotkania, ale tamten wpis nie powstanie. I myślę że ten dzisiejszy wpis będzie ostatnim.

Wpis dotyczy bycia druga uległa w relacji.
Jak wszyscy czytający blog i osoby przebywające na czatach na których bywam wiedzą że prawie od roku jestem w relacji z Parą, tak jestem tą drugą. Od początku o tym wiedziałam jekie zasady panują. Na początku byłyśmy obie ulegle  względem Pana byłyśmy na równi. Ale relacja ewoluowala  i obecnie jestem uległa względem Obojga.
Ale to też nie jest to o czym chciałam pisać. Dlaczego zdecydowałam się być ta  drugą,  Dlaczego od początku "skazalam" się być tylko suka i nikim więcej. Jedni pomyślą że to niska samoocena brak wiary w siebie  w to że mogę być kimś więcej. Moze  coś w tym było ale nie do końca . Bo naprawdę by być w relacji w większym gronie trzeba być silnym znać swoją wartość. Pan musi pamiętać by o tym przypominać swojej Uleglej. Ktoś zapyta co jesli pojawią się uczucia ? Hmm one już są bo zaufanie szacunek czy wręcz pociąg seksualny to jakieś uczucia bez których nie wiem  jakbyśmy chcieli relacja się nie uda.. hmm porusze jeszcze kwestie biseksualnosci w takim ukladzie najlepiej by się właśnie to sprawdzalo żeby obie kobiety były bi bo w innym przypadku moim zdaniem to nie wyjdzie. Żeby i między innymi była relacja, więź by miały wspólne tematy, mogły rozmawiać.
Tak to moje życie moje wybory i ja podejmuję decyzję i liczę się z konsekwencjami . Wpis jest spowodowany pewną sytacja która skłoniła mnie do pewnych rozważać. Postanowiłam ze to będzie ostatni wpis . Może kiedyś wrócę a może nie.

Komentarze

  1. Szanuję Twoją decyzję o blogu, chociaż szkoda...
    A co do reszty wpisu...ja Ciebie rozumiem, nawet nie wiesz jak bardzo. Ok, nie byłam nigdy "tą drugą", bo jeszcze jak byliśmy we trójkę, obie (z uległa, która wówczas była z Panem) byłyśmy równe. Jednak obecnie nie ma dla mnie znaczenia czy byłabym pierwsza czy druga, czy będziemy na równi. Jedynie miałabym problem z uleganiem kobiecie.
    A jakbyś potrzebowała o tym pogadać to wiesz gdzie jestem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;*
      Ja się nie uważam za ta drugą. nazwalam ske tylko tak na potrzebe tego wpisu. Jestem w relacji w która z świadomością weszłam znając wszystkie konsekwencje. I ostatnie spotkanie duzo mi dalo i pokazalo ze nie jestem ta druga Ale jestem tak samo ważna

      Usuń
    2. Wiem, bo będąc w takiej relacji tak właśnie jest, a przynajmniej powinno być. Ale rozumiem, że ktoś kto nie był w takiej relacji postrzega uległe Pana jako "pierwszą" i "drugą", ważną i mniej ważną ale tak nie jest.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Tak, szczególnie jeśli jedna jest również partnerką życiową Pana.

      Usuń
  2. Się powtórzę, bo mogę :).
    Spełniasz się, jesteś szczęśliwa, taką drogę świadomie wybrałaś.
    Jesteś bogatsza niż niejedna uległa mająca Pana na wyłączność, bo masz i Pana i Panią - dwie osoby, które mają otaczać Cię troską ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak spełniam się i jest mi w tym dobrze. A to najważniejsze ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Warczaca Su

Wyciszenie