Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2019

Wyciszenie

Potrzebuję chwili oddechu, nie to nie oznacza, ze rezygnuje z klimatu czy relacji. Pan jest i wspiera, chwilowo potrzebuje pomyśleć, pobyć sama. Jedno zdarzenie pociagnelo kilka innych za sobą. A ja  swojej głowie wmówiłam, ze zawiodlam mimo ze Pan  Tak nie myśli zapewnia ze jest dobrze, ja i tak "swoje " wiem.  Kilka dni i powinnam wrócić na swoje miejsce... jeszcze kilka dni i wróci do normy...
Myślałam że to będzie moje miejsce gdzie będę wyrzucać z siebie emocje, przemyślenia związane z klimatem. Ale nie tylko klimat to ja. Ja to dużo innych rzeczy emocji sytuacji. I właśnie dziś potrzebuje się wygadać nie o klimacie a o mnie... Są rzeczy sytuacje w moim życiu i których Chciałabym zapomnieć ale niestety one wracają, i dziś wróciły może na ułamek sekundy może na dłużej ale zburzyly mój wewnętrzny spokój. Poczułam się jak mała bezbronna istotka. Chciałabym się obudzić jutro i nie pamiętać dzisiejszej sytuacji...

Zmiany.

Zauważam u siebie zmiany w zachowaniu w podejściu hmm wydaje mi się,że są to zmiany na lepsze. Kiedyś bym chciała wszystko sama zrozumieć, poukładać a jak nie wychodziło szukałam winy w sobie. Tym razem było inaczej, nie czekałam, aż problem osiągnie takie rozmiary,że zacznie mnie przytlaczać i nie będę sobie umiała z tym poradzić. Napisałam do Pana, że chce z Nim  porozmawiać, reakcja była prawie natychmiastowa co jeszcze bardziej pomogło bo nie musiałam długo czekać i nie moglam sie wycofać z postanowienia rozmowy. Hmm w sumie mogłam ale nie chciałam . Wszystko zostało wyjaśnione a ja odrazu jestem spokojniejsza. A słowa Pana na koniec rozmowy ze cieszy się  ze Mu o tym powiedziałam utwierdzily, że dobrze zrobiłam.