Zmiany.
Zauważam u siebie zmiany w zachowaniu w podejściu hmm wydaje mi się,że są to zmiany na lepsze. Kiedyś bym chciała wszystko sama zrozumieć, poukładać a jak nie wychodziło szukałam winy w sobie. Tym razem było inaczej, nie czekałam, aż problem osiągnie takie rozmiary,że zacznie mnie przytlaczać i nie będę sobie umiała z tym poradzić. Napisałam do Pana, że chce z Nim porozmawiać, reakcja była prawie natychmiastowa co jeszcze bardziej pomogło bo nie musiałam długo czekać i nie moglam sie wycofać z postanowienia rozmowy. Hmm w sumie mogłam ale nie chciałam . Wszystko zostało wyjaśnione a ja odrazu jestem spokojniejsza. A słowa Pana na koniec rozmowy ze cieszy się ze Mu o tym powiedziałam utwierdzily, że dobrze zrobiłam.
Nic, tylko się cieszyć z tych pozytywnych zmian. :) Ściskam. :)
OdpowiedzUsuń