Miałam gorszy czas, chwilowe zwątpienie. Nie wiedziałam co zrobić, jak rozmawiać, myślałam, że sama sobie poradzę . Bzdura. Im dłużej czekałam tym było gorzej. W końcu się zdecydowałam by porozmawiać. Na początku miałam wrażenie że Pan mnie nie rozumie co mnie jeszcze bardziej wkurzało. Ale z każdą chwilą jakby bardziej starał się postawić w mojej sytuacji. Po długiej ciężkiej rozmowie myślę że zrozumieli mnie i mój przekaz. Wszystko zostało wyjaśnione to dlaczego ja się wciąż katuje niepotrzebnie myślami.
Hmm po rozmowie z Panem chciałam się skupić na fizycznej stronie spotkania, ale tamten wpis nie powstanie. I myślę że ten dzisiejszy wpis będzie ostatnim. Wpis dotyczy bycia druga uległa w relacji. Jak wszyscy czytający blog i osoby przebywające na czatach na których bywam wiedzą że prawie od roku jestem w relacji z Parą, tak jestem tą drugą. Od początku o tym wiedziałam jekie zasady panują. Na początku byłyśmy obie ulegle względem Pana byłyśmy na równi. Ale relacja ewoluowala i obecnie jestem uległa względem Obojga. Ale to też nie jest to o czym chciałam pisać. Dlaczego zdecydowałam się być ta drugą, Dlaczego od początku "skazalam" się być tylko suka i nikim więcej. Jedni pomyślą że to niska samoocena brak wiary w siebie w to że mogę być kimś więcej. Moze coś w tym było ale nie do końca . Bo naprawdę by być w relacji w większym gronie trzeba być silnym znać swoją wartość. Pan musi pamiętać by o tym przypominać swojej Uleglej. Ktoś zapyta co jesli...
Komentarze
Prześlij komentarz