Zostałam dziś trochę sprowokowana do rozmowy z byłym Panem. A w sumie do wyjaśnienia Mu pewniej sytuacji która miala miejsce przy Jego obecności.
A wszystko przez to że ktoś się wtrącił bez powodu, bo chciał pomóc, tyle że ja ani o pomoc ani o rozmowę z tą osobą nie prosiłam, wręcz nie chciałam,przestałam z Nią utrzymywać kontakt. Ale Ona złapała mnie w pewnym miejscu, nie oczekiwanie i On się tam pojawił, zobaczył nasza wymianę zdań, próbował interweniowac, załagodzić cała sytuację, a ja zachowałam jak tchórz i uciekłam z tamtego miejsca. Lecz ta sytuacja nie dawała mi spokoju, więc napisałam do Niego chcą Mu choć trochę wyjaśnić, bo nie zamierzałam powiedzieć czemu nie chce mieć kontaktu z tą osobą, i  przeprosić że był świadkiem tego zdarzenia. Nie ja zaczęłam tam rozmowę a to jednak mi było głupio... Nie lubię takich sytuacji...


Komentarze

  1. chyba nikt nie lubi...
    ale dobrze, że już wyjaśnione, mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Warczaca Su

Wyciszenie